Biuletyn

Koła Miłośników Dziejów Grudziądza

 

Numer 18 (23)                                     Rok II

Data odczytu: 1.9.2004

Data wydania: 1.9.2004

Dr Jerzy Krzyś.

 

PRZYGOTOWANIA WOJENNE

W GRUDZIĄDZKIM GARNIZONIE

Po dojściu w 1933r. Hitlera do władzy jako kanclerza Niemiec rozpoczął się w Europie wyścig zbrojeń. Także w Polsce przedsięwzięto plan modernizacji i rozbudowy armii w oparciu o polski przemysł zbrojeniowy. Było to bardzo kosztowne i dlatego wdrażane stopniowo. Pojawiły się nowe rodzaje uzbrojenia, (np. pistolety VIS, działka przeciwpancerne 37mm), rozbudowywano flotę morską i powietrzną, zwiększało się nasycenie wojska nowoczesną techniką (motoryzacja, ra­diostacje itp.). Wszystkie te elementy wprowadzono i do grudziądz­kich pułków piechoty, ułanów i artylerii, a w toku licznych ćwi­czeń oraz podczas akcji na Zaolziu zapoznano się z nimi praktycznie.

Niespodziewanie, w dniu 23 marca 1939r., Niemcy wysunęły wobec Polski roszczeń terytorialnych, na które oczywiście się nie zgodzo­no. Odpowiedzią wojska była tzw. cicha mobilizacja. To jest uzupełnienie oddziałów do wysokich stanów osobowych, przewidzianych na czas wojny (powoływania rezerwistów na zintensyfikowane ćwiczenia). Koszary 64.i 65. były przepełnione, a w 16. palu skadrowane dotychczas baterie uzupełniono ludźmi i końmi do pełnego kompletu. Do artylerii 16. dywizji piechoty włączono także 16. dywizjon artylerii ciężkiej i 16. baterię artylerii przeciwlotniczej. Utwo­rzono również stanowisko dowódcy artylerii dywizji. Dalszym kro­kiem było wzmocnienie ochrony granicy przez dodatkowe pododdziały Straży Granicznej i wojska, które były gotowe do natychmiastowej interwencji. W tym stanie napięcia życie w mieście i garnizonie toczyło się na pozór normalnie. Kończył się rok szkolny, także w szkołach CWK i w CWŻ. Podczas wakacji rozpoczęto budowę umocnień polo­wych i bunkrów wzdłuż południowego brzegu Osy, której linii miano bronić. Wykonywała je specjalna Grupa Fortyfikacyjna, robotnicy najemni i liczni ochotnicy z miasta. Ponieważ żądania niemieckie i zła sytuacja międzynarodowa znacznie

nasiliły się, zarządzono 23 sierpnia tzw. mobilizację kartkową na imienne wezwania. Ruszyła cała machina mobilizacyjna. Formowano nowe pododdziały dywizji pomorskiej i 18. pułku ułanów tak, że osiągnięto wymagany planami stan ukompletowania i uzbrojenia. Równocześnie zmobilizowano bataliony Obrony Narodowej „Świecie”, „Jabłonowo” i „Grudziądz”  (z nadwyżek mobilizacyjnych) oraz szwadron Krakusów (jako Kawaleria Dywizyjna 16. dywizji. Pozostałe wyposa­żenie, umundurowanie i sprzęt wywieziono do tzw. ośrodków zapaso­wych w Radomiu, Garwolinie i Makowie koło Skierniewic. Także CWK otrzymało rozkaz ewakuacji do Garwolina, a CWŻand. do Staszowa. W mieście zorganizowano elementy biernej obrony przeciwlotniczej (służbę obserwacyjno-meldunkową, schrony i rowy przeciwlotnicze) oraz służbę sanitarną i likwidacji awarii i zniszczeń. Po osiąg­nięciu pełnej gotowości bojowej piechota i artyleria wyruszyła już 25 VIII na planowane stanowiska, a ułani byli już od miesią­ca w rejonie Chojnic i Tucholi, zgodnie z rozkazami przełożonych. Do bezpośredniej obrony Grudziądza wyznaczono oddzielny, słaby Oddział Wydzielony (65. pp bez I i II batalionu, baon Obrony Narodowej „Świecie” i III dywizjon 16. pułku artylerii lekkiej) pod dowództwem płka Stefana Cieślaka. Reszta grudziądzkiej dywizji (dowódca: płk Stanisław Świtalski) skoncentrowała się w rejonie Annowa-Gruty-Mełna w ramach Grupy Operacyjnej „Wschód” Armii „Pomorze”. Wybuch wojny zbliżał się. Dzień 31 sierpnia był pierwszym dniem mobilizacji powszechnej pozostałych rezerwistów i po­czątkiem obowiązkowych świadczeń rzeczowych na rzecz wojska. Rezerwistów odsyłano do ośrodków zapasowych, gdzie formowano pododdziały II rzutu. W koszarach, zwłaszcza artylerii, kończono prace ewakuacyjne. Żołnierze batalionu wartowniczego i żandarmeria pilno­wali obiektów wojskowych. A w mieście po wyjeździe policji funkcję tę pełniła Straż Obywatelska (dowódca: Antoni Matuszewski), a komisarycznym prezydentem miasta został Damazy Raszkowski.

Wybuch wojny nie był dla grudziądzkiego garnizonu zaskoczeniem. Jednostki liniowe były już w polu, szkoły wojskowe Wyewakuowane, miasto przygotowane do obrony przeciwlotniczej a most na Wiśle do wysadzenia.